| Home | 365/2012 | in my eye | VW T3 Westfalia | Zbór w Mielcu |

Pomnik Bohaterów Miasta

W centrum miasta Międzyrzeca Podl., na placu Jana Pawła II (dawniej Bohaterów Miasta, dawniej Dzierżyńskiego ;) ) stoi pomnik. Pomnik postawiony przez społeczeństwo międzyrzeckie dla uczczenia i upamiętnienia bohaterskiej postawy mieszkańców.




Poniższe zdjęcie pomnika ukazuje go w całej okazałości. Warto (i to pewnie zrobię przed odjazdem) zrobić zdjęcia każdej ze stron, by poczytać napisy. Ale na razie tyle:




Rodowici międzyrzecczanie na pewno wiedzą, a inni się dowiedzą, że patrząc na pomnik z jednej ze stron można odnieść wrażenie, iż orłowi na szczycie urwano głowę ;)
Oto i fotka



Stal Mielec - Avia Świdnik 1:0


Dziś był mecz! Stal Mielec wygrała z Avią!!
Po rzucie wolnym bramkę zdobył (w 28 minucie) Paweł Mroziński!!! Strzał z główki!!!!

:D
 

Pakowanie i składanie, paczka za paczką, szafka za szafką...


Dzisiejszy dzień spędziłem na pakowaniu. Małgosia się ze mnie podśmiewa (bo po części trochę racji ma), że jeszcze za wcześnie. Ale ja muszę oceniać siły na zamiary i wolę rozciągnąć wszystko w czasie niż robić potem na "łapu capu" i na hura. Co mogę to pakuję, np.: książki (przynajmniej część). Złożyłem już regał tak, że biblioteczki już nie ma. Zdemontowałem nadstwkę na szafę.
I wszystko czuję w kręgosłupie. Chętnie bym się zdrzemnął.
A zdjęcie przedstawia część pakunków przygotowanych do transportu :D



 

Mielecki cmentarz żydowski (I)



W ramach poznawania naszego nowego miejsca zamieszkania wybraliśmy się na wycieczkę. Postanowiliśmy pojechać na ul. Traugutta (wyjazd na Złotniki), by zobaczyć cmentarz żydowski. Na planie miasta zaznaczone są dwa cmentarze, drugi jest przy ul. Jadernych. Ten również zaznaczony jest na planie, lecz wygląda jakby zabrakło kolorów :) Przechodziliśmy obok i go nie zauważyliśmy, wnoszę więc, że jest zaniedbany - zobaczymy to następnym razem jak będziemy już na miejscu.
Powróćmy jednak do tego na Traugutta.
Na planie zaznaczony jak trzeba. Porządnie.
Pierwsza próba znalezienia spełzła na niczym. Na planie zaznaczone jest skrzyżowanie, tuż za którym jest umiejscowiony ów cel naszej wycieczki. Plan planem, a my dojechaliśmy chyba do jakiejś wioski :) Okazało się, ze owo skrzyżowanie to nic innego jak zwykła droga gruntowa dobijająca do drogi głównej. Wracając zaparkowaliśmy pod jakimiś zakładami przemysłowymi (?) i klucząc na piechotę odnaleźliśmy było nie było nekropolię.
I tu konsternacja. I wcale nie chodzi o to, że cmentarz zamknięty dla pochówku lecz raczej o jego stan. Ale to już widać na zdjęciach.

tablica wyjaśnia wszystko


furtka czyli wejście zamknięte na głucho



rzut oka do środka


Aż boję się jak wygląda cmentarz w centrum miasta.


 

Strona www mieleckiego Zboru


I ruszyła... nowa, świeża jeszcze ciepła strona Zboru KZ w Mielcu. Trzeba tylko pouzupełniać daty i gra muzyka. Mam nadzieję, że w Zborze znajdzie się pasjonat internetu, który będzie chciał pracować nad modernizacją, ulepszaniem, etc serwisu :)
A oto i link: http://mielec.kz.pl
Miłego spoglądania.
 

W Sandomierzu

Jadąc do Mielca wybraliśmy tym razem inną drogę. Przez Sandomierz. Postanowiliśmy zatrzymać się na krótki postój, który wykorzystaliśmy na spacer po starym mieście. I mimo, że krótko, to spacer był bardzo udany.


Niedzielne nabożeństwo - zdjęcia




Już po spacerze. Miałem nadzieję teraz na krótką drzemkę, ale szalejące na podwórku dzieci skutecznie ten pomysł wybiły mi z głowy :)
Dlatego zrobiłem galerię zdjęć z niedzielnego nabożeństwa, które to zdjęcia można obejrzeć pod tym linkiem: "sznurek do zdjęć z nabożeństwa".
 

Relax

Próbuję odpoczywać, ale nie do końca się to udaje. Pies nie dał się namówić na spacer. Idę więc sam. Przejdę się na miasto. A potem wracam do dalszego pakowania książek. Po powrocie spróbuję zrobić jeszcze jedną galerię - z niedzielnego nabożeństwa w Mielcu. Niestety zbyt dużo zdjęć nie mam, tylko te co "cyknąłem" sam, bo mój fotograf zawalił sprawę ;) Za bardzo przeżywał nabożeństwo żeby myśleć o pstrykaniu :) Ale zawsze jakieś zdjęcia są. I się pojawią, a jak się pojawią to dam znać. A teraz spadam na spacer...

Piknik w Dębicy




W kilka osób pojechaliśmy w sobotnie popołudnie (30 sierpnia) w odwiedziny do Zboru w Dębicy. Klikając na link dotrzesz do galerii zdjęć z pikniku. Zapraszam do oglądania :)
Komentować można pod tym postem ;)

Link do galerii: Piknik w Dębicy.
 

Powrót do...


 

I wróciliśmy. Teraz czas na refleksje i posumowanie, a także na zaległe notki. Postaram się wrzucić albo jedną/dwie duże, albo (i to raczej pewniejsze) całe mnóstwo małych śladów.

Dzień przed wyjazdem, wieczorem podrzuciliśmy naszą psinę do rodziców. Tam została na cały czas naszego "nie bycia" w M-c. Ale okazało się, że nie zostaliśmy na ten wieczór tak całkiem bez zwierzaków. Przez otwarte drzwi balkonowe do mieszkania spacerkiem wszedł mały kotek. Co prawda zaraz czmychnął, ale... wystawiłem mleczko i wrócił. Razem z mamą. Popiły mleczka, a jak już podjadły zgodziły się na sesję. Niestety paskudne oświetlenie i brak z mojej strony umiejętności nie pozwoliły na zrobienie porządnego zdjęcia, pomimo wielkiej cierpliwości i daleko posuniętej współpracy ze strony naszych gości.



A następnego dnia, z rana wyruszyliśmy do Mielca. Pierwszy przystanek zrobiliśmy w Lublinie. Było to wymuszone, bo Małgoś musiała odwiedzić Izbę Aptekarską. Następny przystanek zaś do Sandomierz. Ale o tym w następnej notce.