| Home | in my eye | Zbór w Mielcu |

Projekt roku 2012


Serdecznie zapraszam pod adres http://darqha.tumblr.com, gdzie realizuje swój projekt 365/2012 (a w zasadzie 366, bo ten rok jest przestępny :) ).
Każdego dnia ląduje tam jedno zdjęcie. Ot taka samo-mobilizacja. Może coś się spodoba?
Oczywiście ten blog nie zostaje porzucony. Tu nadal będą różne myśli i zapiski :D
I to już koniec tekstu.


Nowy rok - nowy projekt 365/2012

Od jakiegoś czasu posty na tym blogu pojawiają się sporadycznie. I chyba już tak zostanie. Moja bytność w świecie wirtualnym dzielona jest pomiędzy blogi (http://darqha.blogspot.com, http://darqha-eye.blogspot.com), facebooka (http://www.facebook.com/darqha?ref=tn_tnmn). Głownie zaś korzystam z dobrodziejstwa twittera (https://twitter.com/Darqha). Możesz mnie również znalźć na blip.pl. W większości wystarczy śledzić twittera lub fb, by widzieć wszystko o czym piszę, monituję lub komentuję. Oczywiście jeśli w ogóle kogoś to interesuje :) 
Czasem wydaje mi się, że za bardzo ekscytuję się tym co czytam, zwłaszcza u radykałów, którzy najczęściej są "przeciw", rzadko zaś "za". Korzystając więc z lekcji jakiej udzielił Bóg Kainowi, by czynić dobrze, a wtedy ustrzeże się przed grzechem chcę jeszcze bardziej ograniczyć swoją bytność w miejscach gdzie toczą się gorące dysputy o wyższości/czystości/"biblijności" tego lub owego. W to miejsce wolę przykładać się do dobrych rzeczy. (Zob. 1Mojż 4:7) 
Ale żeby tak nie zniknąć całkiem, pojawi się nowy projekt :) Chcę się zmobilizować i wyrobić nawyk robienia zdjęć. Stąd powołałem do życia projekt 365/2012. Pod adresem http://darqha.tumblr.com znajduje się fotoblog, na którym będą umieszczane zdjęcia, robione każdego kolejnego dnia. Czasem będą to zdjęcia z "lustra" częściej z "komórki". W odróżnieniu od http://darqha-eye.blogspot.com, gdzie dodaję zdjęcia, które mi się podobają tam będą "odruchy focenia". Zobaczymy co z tego wyjdzie. Zachęcam do odwiedzin. 
Już jest tam pierwsze zdjęcie umieszczone na próbę podczas testowania oprogramowania, którym będę obsługiwał bloga. Pozdrawiam wszystkich czytelników, odwiedzaczy, życząc w kolejnym roku byśmy wytrwale dążyli do czynienia dobrze.

Nie przyklej się...

Kolejny raz przekonałem się, że klej "Kropelka" powinien trzymać się z dala ode mnie. Powinno być na nim napisane nie tylko "chronić przed dziećmi", ale jeszcze "i Darkiem" :)

Odkleił mi się magnes w etui. Żeby go nie zgubić i nie stracić nic z funkcjonalności postanowiłem go wkleić na miejsce. Miejsce, dodajmy trudno dostępne. Mały, okrągły magnesik (ok. 5 mm średnicy) ułożyłem właściwą stroną, wycisnąłem 1 (słownie: jedną) kropelkę. Magnes leżał na sztywnej podkładce, która miała służyć jako manipulator do precyzyjnego umieszczenia w otworze. Niestety leżał za głęboko, za daleko od skraju. Trzeba było przesunąć sam magnes, który oczywiście od razu się przykleił do palca wskazującego lewej dłoni. Chcąc poprawić sytuację użyłem dłoni prawej  (też palec wskazujący). I co? Oczywiście też się przykleił :)
Z trudem powstrzymałem się przed użyciem ust do oderwania magnesu. 
Sytuację opanowałem. Magnes jest na swoim miejscu, palce rozdzielone.

Nasunęła mi się pewna refleksja. 
Czasem grzech "przykleja się" do naszego życia. Oczywiście my nie chcemy grzeszyć. Szukamy wyjścia i powodujemy, że... sytuacja jeszcze się pogarsza. Jeden grzech prowadzi do następnego. Gdy sami szukamy sposobów rozwiązania pogarszamy tylko sytuację.
Dlatego w postępowaniu z grzechem jest tylko jeden prawidłowy sposób działania. Wyznanie go Jezusowi Chrystusowi, upamiętanie i odwrócenie się od grzechu bez zbędnego skupiania się na nim. 
"Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości." - 1 Jana 1:9
 Tylko przyjście do Boga i skorzystanie z Jego łaski i przelanej na Golgocie świętej krwi Jezusa, uratować nas może od "przyklejonego" do naszego życia grzechu. Tylko Jezus daje prawdziwą wolność od grzechów, ciężarów i trosk.


Tylko czy, aby na pewno chcemy się tego grzechu pozbyć? 

Grill międzyzborowy

grill by Darqha
grill, a photo by Darqha on Flickr.

Międzyrzec zaprosił Parczew, a przy okazji my się załapaliśmy na super czas. Była więc i delegacja z Mielca :D

Były świadectwa, modlitwy, uwielbianie pieśnią, ale też smaczne sałatki, ciasta i różniste smakowite "boczusie", kiełbaski i inne wynalazki.

Jesteśmy wdzięczni Bogu i przyjaciołom, że mogliśmy z Wami być. A do domu wróciliśmy przed 2:00 nad ranem :D

Wizyta w Międzyrzecu Podl. (usługa)

w Międzyrzecu Podl. by Darqha
w Międzyrzecu Podl., a photo by Darqha on Flickr.

Ten weekend obfitował w różne wydarzenia. Pojechaliśmy do mojego rodzinnego miasta. W sobotę spotkałem się z dawno niewidzianymi znajomymi z "Ekonomika". Szkoda, że było nas tak niewiele z klasy. Ale ci co nie byli niech żałują ;) (Tomek dzięki za zmobilizowanie.)
Zaś niedziela to przedpołudniowe nabożeństwo, gdzie mogłem usłużyć Bożym Słowem (jak wierzę potrzebnym na ten czas).
A po południu był grill. A, że nie wiem jak wstawić więcej niż jedno zdjęcie z flickra (na raz) do jednego postu, więc za chwilę pojawi się drugi ze zdjęciem z tegoż wydarzenia :D