| Home | 365/2012 | in my eye | VW T3 Westfalia | Zbór w Mielcu |

Zrób to sam.... (cz. 3)

A to efekt. Już po zmontowaniu podstawki pod Biblię.
Jak widać gotowy produkt różni się od projektu i modelu. Ja już tak mam :)

Zrób to sam.... (cz. 2)

Kolejny etap to wycięcie z płyty poszczególnych części.
A do tego potrzebne są narzędzia.
A tu już wycięte części i kolejny etap.
Próbny montaż.

Zrób to sam.... (cz. 1)

Zacząłem od projektu. Jak zwykle w trakcie dalszych prac, koncepcja, jak i wymiary uległy zmianie.

Następnym krokiem było stworzenie modelu.



cdn. ...

Krocząc śladami Mistrza...

Wstęp

Zbawienie jest z łaski, lecz bycie uczniem Chrystusa kosztuje całe życie”. Te słowa usłyszałem lata temu od pewnego starszego kaznodziei. Głęboko zapadły mi do serca, szczęśliwie były to moje początki życia jako chrześcijanina. „Świeżo” nawrócony, przepełniony radością z przeżywania Bożej łaski i miłosierdzia dopiero miałem zmierzyć się z codziennością.

Zwykła proza życia przyszła szybciej niż mogłem się spodziewać. I oto nadszedł czas, by uczyć się żyć jako człowiek wierzący pośród codziennych trosk i zmagań.

Minęło wiele lat, a ja ciągle uczę się jak żyć. Codziennie muszę kroczyć śladami mojego Mistrza, i każdego dnia doświadczam, że zbawienie jest z łaski, lecz bycie uczniem kosztuje wiele, kosztuje całe moje życie.

Powołani do wyzwań

Nauczycielu gdzie mieszkasz?
Rzekł im: Pójdźcie, a zobaczycie”
(J 1;38b-39a)

Gdy zagłębiamy się w lekturę Ewangelii według św. Jana już w pierwszym rozdziale spotykamy się z powołaniem do uczniostwa – do pójścia za Jezusem. Ewangelista rozpoczyna od uczniów Jana Chrzciciela (Jana 1;35-37), którzy będąc niejako przygotowani idą za Jezusem. Kolejne wersety ukazują Andrzeja, który przyprowadza do Jezusa Szymona, by doprowadzić do miejsca w którym sam Jezus spotykając Filipa mówi: „Pójdź za mną” (Jan 1;43).

Owe słowa Jezusa „pójdź za mną” rozbrzmiewają ciągle i ciągle mają to samo ogromne znaczenie. Jak podaje William Barklay słowo, które pada w tym momencie to greckie słowo akoloutein1. Czasownik, który oznacza iść, podążać za kimś. Czytając ewangelię Janową nie trudno dostrzec, że powołanie owe jest powołaniem trudnym i stawiającym wyzwania.

Powołani by, być z...

Podążanie za Chrystusem według ewangelii niesie ze sobą przesłanie przebywania z Jezusem. Uczniostwo to stała obecność ucznia przy swoim Nauczycielu, co możemy zauważyć podczas wesela w Kanie Galilejskiej (Jana 2;1-11), a także podczas podróży i realizacji planów (Jana 3;22).

To ciągłe przebywanie uczniów z Jezusem staje się możliwością poznawania Nauczyciela. By poznawać nie tylko słowa, lecz by dostrzec, że za nimi stoją również czyny. Jezus nauczał przez swój przykład, a Jego służba, a więc również nauka uczniów nie należała do prostych.

Powołani, by się rozwijać

Wyzwania przed którym stawali wraz z Jezusem uczniowie prowokowały to trudnych pytań, na które padały czasem zaskakujące odpowiedzi. Tak jak gdy na swej drodze ujrzeli człowieka niewidomego od urodzenia (Jana 9;1-7) co zaowocowało pytaniami: „kto zgrzeszył, on czy rodzice jego (...)?” Odpowiedź Jezusa diametralnie różna od oczekiwanej, pozwala uczniom zobaczyć szerszy obraz, pozwala na rozwój.

Jednocześnie bycie uczniem nie oznacza pełnego rozumienia wszystkiego (Jana 2;22). Niektóre słowa Jezusa stały się zrozumiałe dopiero po upływie czasu i po dokonaniu się zapowiedzianych wydarzeń.

Powołani, by trwać

Jednak uczeń to ktoś kto trwa przy swoim Mistrzu, nawet jeśli nie wszystko jeszcze rozumie. Trudne nauczanie Jezusa (Jana 6;32-66) dotyczące Jego samego jako chleba żywota spowodowało, że przyszedł czas, by „chodzący” za Jezusem opowiedzieli sie, czy chcą dalej być Jego uczniami? Czy nadal chcą być blisko swojego Mistrza.

Pytanie Jezusa: „czy i wy chcecie odejść?” Zostawia otwartą drogę, pokazując, że uczniostwo to ciągły wybór. To powołanie, które ciągle trwa i ciągle stawia wyzwania. Zaś odpowiedź Piotra powinna być odpowiedzią każdego, który podąża śladami Mistrza: „Panie! Do kogo pójdziemy? Ty masz słowa żywota wiecznego” (Jana 6;67-68).

Powołani do kontynuacji

Gdy ewangelista Jan relacjonuje wydarzenia ostatniej wieczerzy ukazuje, że uczniostwo nie jest zamknięte w czasie, ale tak jak Jezus dał przykład umycia nóg, tak uczeń powołany jest by kontynuować misję swego Mistrza. Jest to kolejna lekcja ukazująca, że bycie uczniem to nie tylko teoria, ale bardzo praktyczne wyzwanie do naśladownictwa w posłuszeństwie i służbie.

Jednocześnie Jezus obdarza swoich uczniów misją i odpowiedzialnością. Uczniowie dostają obietnicę „Ducha prawdy”, by to zadanie stojące przed uczniami miało szanse powodzenia, a oni sami, by mieli skąd czerpać siłę na dalszą drogę.

Powołani, by się podnosić

Ostatni rozdział ewangelii Jana zawiera szczególnie cenną prawdę dotyczącą uczniostwa. Dzięki wzmiance o Jezusie, który przebacza Piotrowi zaparcie i na nowo obdarza powołaniem ewangelia ta jest szczególnie pomocna w czasach obecnych.

Uczniostwo przestało być czymś idealistycznym, doskonałym, bezbłędnym. Tak jak Piotr, tak i dziś wielu ma chwilę słabości lub zwątpienia. To jednak w żadnej mierze nie przekreśla bycia uczniem. Tak jak Piotr, który został podniesiony przez Jezusa, każdy uczeń gdy zdarzy mu się upadek, może zawsze powrócić na właściwą ścieżkę, by kroczyć śladami swego Mistrza.

Zakończenie

Uczniostwo to naśladowanie Jezusa, a czynienie uczniami to przyprowadzanie poprzez przykład własnego życia innych do Chrystusa. I choć wyzwania na tej drodze nie są łatwe, można się zgubić, można nie zrozumieć, można nawet upaść, to jednak warto być uczniem Jezusa, który uniżył się dla naszego zbawienia.

Ewangelia Jana nie tylko pokazuje, że czynienie innych uczniami możliwe jest poprzez przykład swojego życia i naśladownictwo. Ewangelia ta, ukazuje nam, że współczesny człowiek pełen rozterek, swoich pomysłów na życie może znaleźć akceptację u Boga. Może odnaleźć cel i nadzieję pozostając w relacji z Jezusem. Jednocześnie, a myślę, że jest to szczególnie cenne pokazuje, że „podążanie za” Jezusem to życie pełne wyzwań, akcji i pasji, to pełne życie.

----

1Barclay W., Ważniejsze słowa Nowego Testamentu, W-wa 98r., wyd. Słowo Prawdy, s. 34.


==================
Praca w ramach Uzupełniających Studiów Biblijnych ChIB na temat uczniostwa w oparciu o Ewangelię wg. św. Jana.
Drukiem ukazała się w Słowo i Życie nr. 4/2007 (92) r. XIX


Jeszcze o "Bóg urojony", Dawkinsa...

"Bóg urojony wydaje się się być bardziej nastawiony na umocnienie chwiejnych ateistów, niż na ostre, a uczciwe starcie z wierzącymi czy poszukującymi prawdy. (Nasuwa się pytanie, czy przypadkiem nie jest tak dlatego, że sam autor należy do owych ateistów, których wiara w ateizm się chwieje.) Wierzący poczują konsternację na widok stereotypów dotyczących religii, a oczywisty brak naukowej uczciwości w istotnej mierze zniechęci ich do poważnego traktowania zawartych w książce argumentów i obaw. Poszukujących prawdy, którzy nie uważają się za wierzących, może zaszokować agresywna retoryka Dawkinsa, używanie osobistych "wyznań wiary" w miejsce obiektywnego materiału dowodowego, napastliwy ton wobec "zatwardziałych teistów" i krańcowa determinacja, by w każdej religii znajdować same wady."

Bóg nie jest urojeniem, Złudzenie Dawkinsa, Alister McGrath, Joanna Collicutt McGrath, Wydawnictwo WAM, Kraków 2007, s. 112

Muzyczny wieczorek...

Z muzyki wolę reggae lub ragga, ale dziś wrzuciłem do wieży ewidentzłoto? - hip hop. Potrzebowałem jakiegoś pozytywnego przekazu. Pozytywnego w szerokim tego słowa znaczeniu, w grę wchodziła więc twórczość ludzi wierzących.
Chłopaki, dzięki za wasze texty i bity. Wasza muza i ulubiony płyn posuwa wieczór do przodu. A jutro..., może być tylko lepiej. Bo ON jest blisko.

a na dobranoc tekst:
Wiem

Wiem co potrafię, do czego dążę.
Wiem co chcę dostać na życiowej drodze.
Wiem co powiedzieć komuś, kiedy się wozi.
Wiem dlaczego stoję tu, otwórz oczy.
Musisz wiedzieć kim jesteś, musisz znać swoje miejsce,
Ile masz sił żeby zagrać koncert lepszy.
Musisz wiedzieć, że jesteś grzeszny, albo grzeczny.
Ja to wiem, postawiłem sobie jasny cel.
Dopóki go nie osiągnę nie spocznę.
Czasem mam lepszy dzień, czasem gorszy.
Wiem, nie wszystko zależy od forsy.
Tę wiedzę w sobie nosze, Boże!
Ty jedyny znasz mnie dobrze tak jak nikt.
Ty jedyny chcesz moich zmian.
Wiem, że zmieniam się na lepsze.
Wiem, że zmieniać się musi charakter jeszcze.
Dbam o to, żeby nie zboczyć z mojej ścieżki.
Wiem kim jestem, zwyciężę los ciężki.

Wiem co mam zrobić kiedy przychodzi problem.
Wiem co mam zrobić kiedy ktoś chce mnie wrobić.
Wiem na czym polega nauka życiowa.
Wiem po co studiuje lekcje życia z osobna.
Wiem, jak mam się zachować kiedy się spóźniam.
Wiem, że rozwalę tę ścianę i obudzę ucznia.
Wiem że będę robił o czym marze.
Dojdę do prawdy, wszystko się okaże, a teraz ciąg dalszy.
Wiem, coś o miłości jak można kochać.
Wiem na czym polega prawdziwa przyjaźń.
Jak można kogoś nie zawieść.
Zrobiłem sobie bilans.

Wiem kto jest prawdziwy, a kto fałszuje.
Kto szuka czegoś nowego, a kto kopiuje.
Wiem, że nie będę tak robił bo nie będę sobą.
Chcę stawiać na nowość swoją nogą.
Wiem, jak smakuje świeża woda.
Wiem jak to jest mieszkać samotnie.
Dzięki tej wiedzy, doceniam to co mam.
Wiem, że jestem moich wzorów fan.
Wiedza czasami jest zbawienna.
Czasami prowadzi do zguby, bez poznania naród ginie.
Trzeba szukać wiedzy, żeby mieć siłę.

- - - l i n k i _ _ _ z e w n ę t r z n e - - -
http://www.evident.pl/

Filmik o naszym Zborze...



Tak, tak. Wiem, że są błędy, ale tylko ten ich nie robi, który do niczego ręki nie przykłada ;)

ProChrist 2008

W tym roku, jako Zbór chcemy dołączyć do ProChrist 2008.
Więcej na filmie:

"Bóg urojony", czy urojenia Dawkinsa?

Z ulgą zakończyłem lekturę "Boga urojonego" R. Dawkinsa. Z 500 stron, warte przeczytania jakieś 150-200. Cała reszta to powtarzanie banałów, brak logiki i konsekwencji. Dodałbym jeszcze czepialstwo i wyciąganie wynaturzeń, by potem na ich podstawie ukazać, jaka ta "religia" zła.
We wstępie (s. 17) autor pisze: "Założony przez [ze] mnie cel tej książki zostanie osiągnięty, jeśli każdy religijny czytelnik, przeczytawszy ja pilnie od deski do deski, stanie się ateistą".
Donoszę, że po lekturze nadal jestem teistą. Co więcej moja wiara się ugruntowała.
Oczywiście, zawsze można powiedzieć, że nie przeczytałem dość pilnie, że nie zrozumiałem bo "wiara zatruła mój mózg", etc.

Teraz czeka mnie lektura "Bóg nie jest urojeniem" A. McGrath i J. Collicut McGrath, wyd. WAM
;)

Wizyta u teściów....

Wróciliśmy z wizyty u teściów.
Moja teściowa jest najwspanialszą teściową. Jej najlepszą cechą jest to, że mieszka ode mnie 240 km. :D

Oj, jak dobrze być w domu...