Jedna z sióstr ze Zboru międzyrzeckiego powiedziała, że ostatnio na blogu wieje smutkiem. Cóż trudno się nie zgodzić. Rzeczywiście ostatni czas jest dla mnie i żony dość trudnym i stresującym. To całe pakowanie, i świadomość, że wyjeżdżamy zostawiając naszych przyjaciół wpływa na nasze nastroje.
Ale ponieważ wczoraj było nasze pożegnanie, więc przed nami wszystko nowe; wyzwania, radości, przyjaźnie, problemy i kłopoty ;)
Witaj nowa przygodo... :D
Od dziś postaram się poprawiać nastrój na blogu. Może nie będzie to od razu "hura, optymizm", ale świadomie zmieniam front. Bo w gruncie rzeczy jeśli koszty są duże, to jakie wspaniałe wyzwania i błogosławieństwa muszą stać przed nami :)
A teraz czas na podsumowanie niedzielnych uroczystości (niestety nie wiele mam zdjęć, a te co są, są kiepskiej jakości :( ):
Chrzest
pastor i katechumenki
PożegnaniePrzed czytaniem poniższego tekstu zaleca się włączenie w tle poniższego utworu:
Usłyszeliśmy o sobie kilka ciepłych słów. Tak dobrze to już tylko będą o nas mówić na pogrzebie, bo wtedy nie wypada nic innego mówić ;)
Powiem szczerze, że z przygotowanej mowy pożegnalnej wyszły nici. Wzruszyłem się i nie byłem w stanie nic sensownego powiedzieć. Może to więc i lepiej, że nie musiałem mówić kazania :D
Ciesze się, że mogli być z nami tego dnia nasi przyjaciele, zarówno ze zboru międzyrzeckiego, ale i przyjaciele z Terespola. Byli też nasi przyjaciele z poza kościoła, to było bardzo dla nas ważne i bardzo nas podbudowało.
Szczególnie cieszę się, że ze Zboru mieleckiego była też "delegacja". Dzięki temu międzyrzecczanie wiedzą, że nie wyjeżdżamy w jakąś pustkę. Ale jedziemy do konkretnych i wspaniałych braci i sióstr.
Wróciliśmy do domu ok. 20:30. Super było widzieć tyle życzliwych twarzy w takiej chwili.
Ps. Od Zboru w M-c dostaliśmy w prezencie 'Coffee Makera' znaczy się ekspres do kawy ;)
Od dziś kawa będzie miała zawsze nowy smak. Smak przyjaźni, braterskich (i siostrzanych) relacji (w sensie braterstwa) i miłości międzyrzeckich chrześcijan.
Tak. Ponieważ już nas pożegnano, to teraz: "Hello Mielec!" ;)