| Home | 365/2012 | in my eye | VW T3 Westfalia | Zbór w Mielcu |

Psalm 19 - "Chwalę Cię Panie..."

Czytając psalm 19 czuję się zachęcony do uwielbiania Boga. Dawid od wersetu 8 podaje powody za które powinienem Bogu przynosić dziękczynienie i uwielbianie:

1. Bóg pokrzepia duszę
2. Bóg uczy mądrości
3. Bóg ma wspaniały plan
4. Bóg gra „w otwarte karty"
5. Bóg cię „nie wystawi”
6. Bóg, odpowie na twoją prośbę

Im "więcej" Boga znamy, im więcej go doświadczamy tym bardziej chcemy Go uwielbiać. Im bliżej jesteśmy naszego Ojca, im częściej spotykamy się z Jezusem na kolanach, im więcej dopuszczamy go do swojego życia tym bardziej nasze serca przepełnione będą uwielbieniem. Im częściej będziemy doświadczali w swoim życiu psalmu 19, tym większe będziemy mieli pragnienie dołączyć do całego stworzenia, które wielbi Boga.

Jeśli chcesz mieć serce chwalcy, serce pełne uwielbienia to nie czekaj na lepsze i nowsze pieśni, na atmosferę, lecz doświadczaj na co dzień Boga, a On stworzy w Tobie serce przepełnione chwałą i wdzięcznością.

Jeszcze raz z ostatnich wydarzeń (powódź)

Mimo, iż zdjęcia nie są mojego autorstwa postanowiłem je zamieścić z innych względów.

Pierwsze dwa zdjęcia pochodzą z portalu hej.mielec.pl i przedstawiają Mielec "z lotu ptaka".


Jest to widok na rozlaną Wisłokę, która podeszła pod wały. Po samym wale i w międzywale czasem spacerujemy ze znajomym i naszymi psami. Znajomi mieszkają zaraz za wałem, stąd to zdjęcie jest dla mnie szczególne.

Poniżej zaś zbliżenie na ujęcie wody (widoczne również na zdjęciu wyżej).


Normalnie budynek ujęcia wody jest na samym brzegu rzeki i jest "wysoko, wysoko". Tam można normalnie spacerować. Wszystko zostało zalane.

I kolejne zdjęcie tym razem (jak widać) z "Gazety Wyborczej".

Tym razem Sandomierz. To zdjęcie umieszczam, bo kościół stoi przy ulicy, którą przejeżdżamy w drodze do mojego rodzinnego domu.

Zaraź innych swoją wdzięcznością - psalm 66

Najpierw przeczytaj Psalm 66, a potem:

Czy chcemy, czy nie zarażamy innych. Możemy zarażać "chorobami": narzekaniem, malkontenctwem, podejrzliwością. Ale możemy też zarażać innych dobrymi rzeczami: entuzjazmem, radością, wdzięcznością i uwielbianiem Boga.
To czym (w jaki sposób zarażamy) zależy od tego w jakim sami jesteśmy stanie, czym sami żyjemy. Jeśli żyjemy duchowymi sprawami, sprawami Bożego Królestwa, a przede wszystkim pozwalamy działać w nas Duchowi Świętemu to nasza postawa będzie zarażać innych dziękczynieniem i uwielbieniem dla Jezusa.

Mark Twain napisał, że „(...) aby osiągnąć prawdziwą radość trzeba ją z kimś podzielić”. Podziel się więc również swoim dziękczynieniem, a nade wszystko zaraź innych swoją wdzięcznością.

Na ulicy Kościuszki chadzają kaczuszki - "się rymnęło"


Jedna z ulic w Mielcu, która nam (mi i Małgosi) podoba się najbardziej. Do centrum przysłowiowy "rzut beretem", a spokój, cisza i zieleń. I fajne kamieniczki, które pewnie pojawią się na blogu :D

Czy to koniec?


Woda "poszła dalej", więc w Mielcu opadła. Na zdjęciu widok z kładki na którą wcześniej nie można się było dostać. To co widać na brzegu, aż do samych domów było zalane.

WODA, Woda, woda...

Lepiej żeby już nie padało!


Ludzie nie chcą się ewakuować.


Woda podchodzi już do szczytu wałów przeciwpowodziowych.


Za wałami są domy mieszkalne


Do kładki już się nie da dojść.


Woda się wdziera...


Jest tuż, tuż... . Nic dziwnego, że niektórzy są tak zdenerwowani, że głupstwa gadają.
Pozdrawiam ;)


Każdy robi jak umie. Strażacy pomagają mieszkańcom, "telewizja kręci*", a ja pstrykam.
* w sensie filmuje, choć często, gęsto TV naprawdę kręci ;)


Wisłoka wdziera się na teren miasta.


Widok z mostu (jedynego) "na Tarnów".



Fotoamatorzy są wszędzie, więc zrobiłem im zdjęcie.

Jezus jest Panem!

Akceptacja Jezusa jako Pana swojego życia oznacza (między innymi), że powinniśmy przestać porównywać się z innymi ludźmi. Nic nam do tego jak Bóg prowadzi innych. Potrzebujemy zaakceptować, że nas prowadzi inaczej. Nie lepiej, nie gorzej - inaczej. On wie co robi!

Jeśli zaś akceptujemy fakt (i oczywiście nim żyjemy), że Jezus jest Panem nie tylko Kościoła Powszechnego, ale i Zboru nie możemy porównywać ich funkcjonowania. Chodzi ponownie o porównywanie na zasadzie: tam jest lepiej, tam gorzej.

Ponownie musimy z pokorą powiedzieć: "Panie Jezu, Panie Kościoła i tego Zboru, Ty wiesz jak i dokąd nas prowadzić. Chcemy iść za Tobą w naszym życiu i życiu lokalnego kościoła".

Kraj z księzyca


Z pośród książek, które ostatnio przeczytałem jedną z ciekawszych była "Kraj z księżyca, podróże do serca Polski" Michaela Morana (Wydawnictwo Czarne, Warszawa 22 Marzec, 2010r).
Michael Moran "wkrótce po upadku komunizmu przyjechał do Polski i zafascynował się jej historią, narodem i krajobrazem, a w szczególności muzyką Chopina."* Zastaną "(pełną absurdów) rzeczywistość przedstawia w sposób arcyzabawny, a zarazem przenikliwy".*

Już pierwsze zdanie podziękowań i słowa od autora wskazuje, że autor poznał (i zrozumiał) naszą polską mentalność: "niełatwo pisać o Polsce komuś, kto nie ma polskich lub żydowskich korzeni...".
Opisuje naszą mentalność jako pełną sprzeczności, romantyzmu, porywczą lecz wciąż przesiąkniętą homo sovietikus. Mimo, że Moran opisuje początek lat 90 książka wciąż ma aktualny przekaz. I choć podczas lektury nieraz się uśmiechnąłem, to jednak lektura jest nie tylko przyjemnością, lecz trzeba przyznać jest też bardzo pouczająca.


Strona autora: www.michael-moran.net
O książce na stronie autora.


---
* z okładki