| Home | 365/2012 | in my eye | VW T3 Westfalia | Zbór w Mielcu |

Bez przebaczenia jest wojna o racje

"Gdzie nie ma wzajemnego przebaczenia 
(atmosfery i pragnienia wybaczania)
tam wyjaśnianie (racji, sytuacji) przynosi 
więcej szkody niż pożytku." - ja ;)

Alibi

Kiedyś już pisałem o płycie "Addis Abebe" (w tym poście). Dziś chcę zachęcić do odsłuchania utworu, który "za mną chodzi", a był już i wtedy wspomniany: "Alibi".




Świadectwa Bozego działania w TVP1

z listu Piotra Stępniaka:

"W czwartek 09.09.2010  o godz. 22:15 w TVP 1 rozpocznie się cykl programów dokumentalnych pod tytułem "Byłem Gangsterem"

W programie wystąpią byli gangsterzy, którzy spotkali na swojej drodze Jezusa Chrystusa i w tym programie opowiedzą o tej przemianie. 
W pierwszym odcinku wystąpi pastor zboru z Nasielska  Artur Ceroński w drugim odcinku Karol Wasiak, w trzecim Daniel Harasym, a w czwartym Piotr Stępniak, następnie Ryszard Arlt itd. 

Jest to niesamowite wydarzenie i możliwość zaświadczenia przed bardzo dużą ilością widzów  o żywym Bogu, który ma moc przemienić życie każdego człowieka. Zapraszamy do oglądania oraz modlitwy, by Bóg działał przez tych ludzi, którzy będą świadczyć o Jego realnej mocy. Program będzie emitowany przez 6 miesięcy, to znaczy, że ewangelia będzie głoszona do tysięcy ludzi w naszym kraju."

Ciągle kręcisz się w kółko? - link

W ramach "przypomnienia sobie o blogu", dziś link do kazania pastora Zdzisława Józefowicza. Kazanie z 1.08.2010 z Bydgoszczy, pt.: "Jezus niefrasobliwy". Moim zdaniem bardzo dobre i ważne kazanie!

Dziękuję

Dziękuję, tym wszystkim, którzy poświęcali swój czas na czytanie moich wpisów. Dziękuję za wszystkie słowa zachęty jak również za słowa konstruktywnej krytyki. Dziękuję tym, którzy mimo niedoskonałości wpisów coś dla siebie brali i wracali ponownie.
Jeśli zaś kogoś zgorszyłem, obraziłem to proszę wybaczcie.

I pamiętajcie o krzyżu. Ale nie o tym na placu, na górze czy ścianie. Lecz o krzyżu na którym Chrystus przyniósł zbawienie.

"Do zobaczenia" na ścieżkach życia czy to tych realnych, czy wirtualnych. Niech łaska naszego Pana będzie z nami.
Pa

Dziedzictwo Pięćdziesiątnicy - link

Zachęcam do przeczytania tekstu autorstwa pastora Mariana Biernackiego:

" [...] Jeśli rzeczywiście zależy mi na pełni Ducha w moim zborze, to powinienem przede wszystkim sam trwać w upamiętaniu i uświęceniu mojego osobistego życia. [...]"

Pełen tekst: Dziedzictwo Pięćdziesiątnicy

Krzyż polityczny czy chrystusowy?

Nikt nie może przywłaszczać sobie krzyża. Żadna partia, żaden ruch społeczny, ani towarzystwo wzajemnego podkręcania spirali nienawiści.
Nie jest się "obrońcą krzyża" siejąc zamęt, bo krzyż jest największym dowodem miłości Boga do człowieka. Krzyż broni się sam, ale nie ten polityczny, społeczny.

Krzyż "broni "się" wskazując na Chrystusa. Na śmierć Jezusa i Jego zmartwychwstanie, które jest zwycięstwem nad grzechem, śmiercią i Złym.

Chcesz "uczcić krzyż"?
Upamiętaj się i uwierz! Daj się ochrzcić i żyj z i dla Chrystusa!

Pomoc?

Pismo Święte naucza, że nasza pomoc (usługiwanie) innym powinna być praktyczna. Nie wystarczy poklepać kogoś po plecach i powiedzieć: będzie dobrze, pomodlę się.

Jakuba 4,17 "Kto więc umie dobrze czynić, a nie czyni, dopuszcza się grzechu."

Kiedy przyjrzymy się przypowieści o dwóch synach (Mt 21,28-32) widzimy wyraźnie, że nie deklaracje się liczą, ale nasze "działanie".

Dlatego gdy nie mogę pomóc "fizycznie" czuje się odrobinę zagubiony. Bo pomóc bym chciał, ale możliwości jak się okazało brak. Pozostaje więc "tylko i aż" modlitwa. Czasem to jedyna dostępna forma pomocy komuś. Jeśli ja nie mam możliwości, to wiem, że mimo wszystko Bóg wszystko może!

ps. trochę "namotałem" w tym poście, ale męczy mnie ból głowy i precyzja artykulacji myśli została poważnie naruszona ;)

Mam dość!

Oczywiście, że nie chodzi o to, by zamykać oczy na psychologię, socjologię itp. Nie da się i jako Kościół nie możemy udawać, że to nas nie dotyczy. Co więcej, kto jak kto, ale to właśnie Bóg jako nasz Stwórca jest najlepszym psychologiem. Stworzył wszechświat, więc On jest najlepszym menadżerem.
Ale powiem szczerze: mam dość!
Z kazalnic płynie szerokim strumieniem psychologia, socjologia. Coraz częściej do głosu dochodzi marketing i zarządzanie: jak zarządzać zborem, finansami, zasobami ludzkimi. Mam dość!

Ja chcę Boga! Nie marketingu, a teologii (theos - Bóg, logos - nauka)! Nie odkryć ludzkich, a objawionego Bożego Słowa! Nie nauczania i pomysłów "ludzkiego rozumu", a mocy Ducha Świętego!
I to zarówno na kazalnicy, w zarządzaniu Kościołem, jak i w codziennym życiu Kościoła, Zboru i moim!