| Home | 365/2012 | in my eye | VW T3 Westfalia | Zbór w Mielcu |

Rekonesans za miasto

Wczoraj poszedłem do mechanika, który będzie ratował samochód.
Skorzystałem z okazji i poszedłem z psiną. W sumie prawie dwugodzinny spacer za miasto.
Fotorelacja:

widok na osiedle (Wyszyńskiego i Balladyny)


psina na łące


psina na łące 2


widok na osiedle "drzewiaste" (ul. Klonowa, Lipowa i inne)


4 komentarze:

  1. Fajna i przesympatyczna. Uwielbia jak razem zabieramy ją na spacer. Jej drugie ulubione zajęcie to dawanie się drapać i "pieszczochac". A najwięcej czasu spędza na spaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja chciałbym mieć kota. Ale będąc jezuitą jest to ciężkie do zrealizowania. Kto wie jednak, może wyląduję kiedyś w takim miejscu, gdzie będzie i nisza dla kota ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kot to też cudowne zwierze. Fascynuje mnie jego podejście do życia i pewna niezależność.
    Życzę, żeby sprawy tak się potoczyły, by "brat mniejszy"* znalazł opiekę większego :)

    ---
    * wiem, wiem franciszkanie, a jezuici - inna bajka, ale co tam. Ważne, że lubimy zwierzęta ;)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń